Poniedziałek, 10 sierpnia 2026
Imieniny: Wawrzyniec, Bogdan, Borys

Kobiety wśród pól i lawendy. „Pozwól sobie na wiatr” w Józinku

Reklamuj sie w tym artykule

W sobotę, 8 sierpnia, w Józinku w gminie Bielsk odbyło się wyjątkowe spotkanie kobiet pod hasłem „Pozwól sobie na wiatr”. Organizatorki Joanna Białaszek i Iwona Sugajska z projektu „Kiedy zmieniasz kadr” zaprosiły uczestniczki do Gospodarstwa Rolnego Ilony Złakowskiej, by przez kilka godzin mogły zwolnić, porozmawiać o granicach i asertywności oraz po prostu pobyć w naturze. To już kolejne wydarzenie z cyklu, który zyskuje coraz większą popularność wśród mieszkanek regionu.

Spotkanie było odpowiedzią na potrzebę chwili wytchnienia od codziennych obowiązków. Wśród zieleni, pól i zwierząt uczestniczki mogły skupić się na sobie, swoich emocjach i potrzebach. Organizatorki przygotowały bogaty program: rozmowy o asertywności, twórcze warsztaty tworzenia ozdób „Szeptu Wiatru”, sesję zdjęciową i filmową, a na zakończenie ognisko z pieczoną kiełbasą i kaszanką.

Asertywność w praktyce – jak mówić „nie” bez poczucia winy?

Jednym z głównych tematów spotkania była umiejętność stawiania granic. Uczestniczki szybko odkryły, że w teorii asertywność wydaje się prosta, ale w codziennym życiu bywa niezwykle trudna. Pojawiły się pytania: co zrobić, gdy koleżanka proponuje wyjście, a my chcemy zostać w domu z książką? Czy można odmówić bez wymyślania wymówek?

Joanna Białaszek i Iwona Sugajska podkreślały, że pomaganie innym jest wartościowe, ale nie może odbywać się kosztem własnych potrzeb. Ważnym elementem asertywnego zachowania jest także danie sobie czasu na decyzję. Nie trzeba odpowiadać natychmiast – chwila ciszy i refleksji może być kluczem do świadomego wyboru.

Odmawiamy nie dlatego, żeby odmówić, tylko żeby zadbać po prostu o siebie.

Joanna Białaszek i Iwona Sugajska, organizatorki spotkania

Rozmowa szybko wyszła poza proste przykłady. Uczestniczki zastanawiały się, dlaczego tak często czujemy potrzebę tłumaczenia swoich decyzji i dlaczego odmowie towarzyszy poczucie winy. To ważne pytania, które każda z nas zadaje sobie w codziennym życiu.

Różnice, które łączą – siła kobiecej współpracy

Ciekawym wątkiem była relacja samych organizatorek. Joanna i Iwona przyznały, że mimo wielu podobieństw, potrafią patrzeć na te same sprawy z zupełnie różnych perspektyw. I właśnie ta różnica okazuje się ich siłą.

Czasami rozmawiamy ze sobą, jakbyśmy były z zupełnie odległych planet i nam to nie przeszkadza. Każda ma zupełnie inne zdanie. Ale się słyszymy.

Joanna Białaszek i Iwona Sugajska, organizatorki projektu „Kiedy zmieniasz kadr”

To przesłanie dobrze oddawało charakter całego spotkania. Nie chodziło o narzucanie gotowych odpowiedzi na pytanie, jak kobieta powinna żyć, myśleć czy dokonywać wyborów. Ważniejsze było spojrzenie na siebie z innej perspektywy i zastanowienie się nad własnymi potrzebami. Organizatorki podkreślały, że punktem wyjścia powinien być szacunek do tego, kim jesteśmy i czego potrzebujemy.

Gospodarstwo z historią – miejsce, które otwiera się na ludzi

Niezwykłym tłem spotkania było Gospodarstwo Rolne Ilony Złakowskiej. To miejsce z duszą – ziemia należała wcześniej do dziadków Ilony, wychowywała się tu jej mama, a ona sama przyjeżdżała jako dziecko na wakacje. Powrót do rodzinnego gospodarstwa oznaczał jednak rozpoczęcie praktycznie od zera.

Jak wspominała gospodyni, wraz z mężem nie byli przygotowani na prowadzenie tak dużego gospodarstwa i na początku czuli się zagubieni. Z czasem pojawiały się kolejne uprawy i inwestycje. Dziś w gospodarstwie rosną dynie, cukinie i kukurydza cukrowa, a także gęsi, kury i kaczki. Właściciele coraz śmielej otwierają je na gości, którzy chcą odpocząć na wsi i zobaczyć z bliska, jak wygląda życie i produkcja żywności.

Ludzie potrzebują też takiego miejsca, po prostu, w którym mogą odpocząć i mieć kontakt z naturą.

Ilona Złakowska, gospodyni spotkania

Zainteresowanie takimi miejscami rośnie. Ludzie szukają prostych doświadczeń: rozpalenia ogniska, spędzenia czasu na kocu, pokazania dzieciom zwierząt czy zobaczenia, jak naprawdę rosną warzywa. Gospodarstwo ma rozwijać się właśnie w tym kierunku – w planach jest m.in. całoroczna szklarnia, a pomysłów na kolejne wydarzenia nie brakuje.

Kilka godzin dla siebie – dlaczego to takie ważne?

Spotkanie „Pozwól sobie na wiatr” było kolejnym wydarzeniem z cyklu „Kiedy zmieniasz kadr”. Tym razem uczestniczki mogły nie tylko rozmawiać, ale również tworzyć własne ozdoby „Szeptu Wiatru” – łapacze snów lub naszyjniki, w które wkładały swoje myśli, pragnienia i intencje. To był czas na refleksję i bycie razem.

Dla lokalnej społeczności takie inicjatywy mają ogromne znaczenie. W codziennym pędzie rzadko znajdujemy chwilę, by zadać sobie pytania: Czego właściwie chcę? Na co nie mam już ochoty? Gdzie przebiegają moje granice? Spotkania w Józinku pokazują, że warto zwolnić i posłuchać siebie. To także okazja do integracji kobiet z regionu, wymiany doświadczeń i budowania wsparcia.

Uczestniczki spotkania wyszły z niego z uśmiechem i głowami pełnymi przemyśleń. Dzień zakończyły w blasku ogniska, smakując wyborną kiełbasę pieczoną na patyku i kaszankę. Nie zabrakło też przekąsek przygotowanych przez płocką Oberżę pod Strzechą, a gospodyni upiekła chleb i apetyczne drożdżówki. Już teraz uczestniczki dopytywały o kolejne spotkania – to najlepszy dowód, że takie wydarzenia są potrzebne i mają sens.

Źródło: informacje przekazały organizatorki projektu „Kiedy zmieniasz kadr”.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Redaktorka z 11-letnim doświadczeniem, łączy tematy ludzi, kultury i miejskich inicjatyw.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!