Płynie przez całą Polskę dla dzieci z FAS. Płocki etap wyprawy Jacka Pałubickiego za nim
Jacek Pałubicki, pływak, który postanowił przepłynąć wpław całą Wisłę, ma za sobą już ponad 650 kilometrów trasy. W połowie sierpniowego tygodnia minął Płock, gdzie towarzyszyli mu policjanci i ratownicy WOPR. To nie tylko sportowe wyzwanie – to misja, która ma zwrócić uwagę na problem dzieci dotkniętych alkoholowym zespołem płodowym.
Wyprawa rozpoczęła się 18 lipca u źródeł Wisły, a jej metą jest Gdańsk. Łącznie do pokonania jest 942 kilometry. Płocki etap, który przypadł na 5 sierpnia, był wyjątkowy – po raz pierwszy w tym sezonie pływakowi towarzyszyły służby w takiej formie.
Płockie służby na wodzie – bezpieczeństwo przede wszystkim
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Płocku wspólnie z ratownikami WOPR każdego dnia patrolują Wisłę, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów. Tym razem ich zadaniem było zapewnienie bezpiecznego przejścia pływakowi, który realizuje niecodzienne przedsięwzięcie.
– Policyjni wodniacy wspólnie z ratownikami WOPR, którzy pełnią służbę na wodzie, monitorowali przebieg przepłynięcia uczestnika przez płocki odcinek Wisły, dbając o bezpieczny przebieg tego etapu wyprawy. Służba na wodzie to nie tylko kontrole jednostek pływających czy reagowanie na zgłoszenia. To również działania profilaktyczne i pomoc osobom, które podejmują aktywność na akwenach – wyjaśnia kom. Monika Jakubowska z KMP w Płocku.
Cel wyprawy – pomoc dzieciom z FAS i FASD
Wyprawa Jacka Pałubickiego ma charakter charytatywny. Jej celem jest wsparcie dzieci z FAS i FASD oraz zwrócenie uwagi na problem alkoholowego zespołu płodowego. To schorzenie, które rozwija się u dzieci, których matki w czasie ciąży spożywały alkohol, i prowadzi do trwałych uszkodzeń mózgu.
Pływak swoją akcją chce dotrzeć do jak największej liczby osób – zarówno do przyszłych matek, jak i do instytucji, które mogą pomóc dzieciom dotkniętym tym problemem. Każdy kilometr przepłynięty na Wiśle to symboliczny krok w kierunku zwiększenia świadomości społecznej na ten temat.
Trasa i postępy – gdzie jest teraz pływak?
Zgodnie z planem Jacek Pałubicki ma dotrzeć do Gdańska 9 sierpnia. Na wysokości Brwilna pokonał już 650. kilometr swojej wyprawy. W południe 6 sierpnia minął Nowy Duninów, co oznacza, że jest już bardzo blisko końca swojej trasy.
- Start: 18 lipca – źródła Wisły
- Płock: 5 sierpnia – etap z asystą policji i WOPR
- Nowy Duninów: 6 sierpnia – minięcie 650. km
- Meta: Gdańsk – planowany termin 9 sierpnia
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności?
Obecność takiej wyprawy w Płocku to nie tylko sportowe widowisko. To także okazja, by przypomnieć mieszkańcom o zasadach bezpieczeństwa nad wodą. Policjanci podkreślają, że korzystając z rzek i jezior, należy przestrzegać przepisów, zachować rozwagę i stosować się do zaleceń służb.
Współpraca policjantów i ratowników WOPR, którzy na co dzień patrolują Wisłę, pokazuje, że służby są przygotowane na różne sytuacje – od zwykłych kontroli po asystowanie przy tak nietypowych przedsięwzięciach. Dzięki temu zarówno mieszkańcy, jak i osoby realizujące wyjątkowe wyzwania mogą czuć się bezpiecznie.
Co dalej?
Jacek Pałubicki kontynuuje swoją wyprawę w kierunku Gdańska. Jeśli utrzyma tempo, już wkrótce zakończy swój wyczyn, który z pewnością zapisze się w historii polskiego pływania długodystansowego. Jego akcja to dowód na to, że sport może być narzędziem do niesienia pomocy innym.
Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Płocku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!