Pijany kierowca po kolizji uciekł do lasu. Zatrzymał go świadek
Po wypadku w Cegielni kierowca Forda porzucił auto i uciekł w las. Miał blisko 2 promile alkoholu i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
W powiecie płockim doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego, które zakończyło się pościgiem pieszym. Jeden z uczestników kolizji, zamiast czekać na przyjazd służb, rzucił się do ucieczki w kierunku lasu. Szybka reakcja przypadkowego świadka sprawiła, że mężczyzna nie uniknął odpowiedzialności.
Do zdarzenia doszło 11 sierpnia 2026 roku w miejscowości Cegielnia. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący Fordem zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z Fiatem, za kierownicą którego siedział 48-latek. Po kolizji sprawca wypadł z drogi do przydrożnego rowu, po czym porzucił swój pojazd i oddalił się biegiem w stronę lasu.
Ucieczkę zauważył świadek, który natychmiast ruszył za mężczyzną i zdołał go ująć do czasu przybycia funkcjonariuszy. Przeprowadzone badanie wykazało, że 53-latek miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna ma orzeczony sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Teraz 53-latek odpowie nie tylko za spowodowanie kolizji, ale również za kierowanie w stanie nietrzeźwości i złamanie sądowego zakazu. Grozi mu surowa kara, a jego sprawą wkrótce zajmie się sąd. To kolejny przykład, jak nieodpowiedzialne zachowanie za kierownicą może skończyć się tragicznie.
Pamiętajmy, że alkohol znacząco upośledza zdolność prowadzenia pojazdów - wydłuża czas reakcji, zaburza koordynację i ocenę sytuacji. Nigdy nie wsiadajmy za kierownicę po alkoholu. To zagraża nie tylko nam, ale i innym użytkownikom dróg.
Źródło: policja.gov.pl