Mała Iga z Radzanowa walczy z białaczką. Rodzina prosi o wsparcie leczenia
4-letnia Iga Zielińska z Radzanowa w powiecie płockim jeszcze niedawno żyła tak jak większość dzieci w jej wieku, dziś przechodzi leczenie ostrej białaczki limfoblastycznej typu B i wciąż czeka na powrót do zwykłego dzieciństwa.
Jej historia zaczęła się od kilku dni gorączki, która nie chciała ustąpić. To właśnie ten pozornie niegroźny objaw uruchomił kolejne badania, a one doprowadziły do diagnozy wymagającej natychmiastowej hospitalizacji i intensywnej terapii.
Od gorączki do diagnozy, która zmieniła wszystko
Jeszcze przed jesienią ubiegłego roku nic nie wskazywało na poważne problemy zdrowotne. Iga rozwijała się prawidłowo, miała dużo energii i chętnie spędzała czas na zabawie, rowerze, hulajnodze oraz przy klockach LEGO. Była dzieckiem aktywnym i pogodnym, a rodzina nie miała powodów do niepokoju.
Przełom nastąpił w październiku 2025 roku. U dziewczynki pojawiła się utrzymująca się przez kilka dni gorączka sięgająca 38 stopni. Kiedy stan nie poprawiał się, rodzice zgłosili się z nią do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Zlecona morfologia krwi wykazała niepokojące zmiany, a dalsze badania w szpitalu w Płocku ujawniły obecność komórek blastycznych. Tego samego dnia podjęto decyzję o pilnym przewiezieniu dziecka do specjalistycznej placówki w Łodzi.
To właśnie tam, po biopsji i punkcji szpiku, lekarze potwierdzili najtrudniejszy scenariusz: ostra białaczka limfoblastyczna typu B.
Dziewięć miesięcy leczenia i codzienność w cieniu choroby
Iga trafiła do szpitala w dobrym stanie ogólnym, co pozwoliło na szybkie rozpoczęcie terapii. Dzięki temu leczenie mogło przebiegać zgodnie z planem, bez większych powikłań, choć sam proces był długi i wymagający.
Dziewczynka ma już za sobą 9 miesięcy intensywnego leczenia. Obecnie jest na etapie terapii podtrzymującej, która nadal wymaga stałej kontroli, ostrożności i regularnych wizyt lekarskich. Choć najtrudniejsza część walki wydaje się być już za nią, powrót do zdrowia wciąż potrwa.
– Kiedy będę miała z kimś kontakt?
Iga Zielińska
To pytanie najlepiej pokazuje, czego dziewczynce brakuje najbardziej. Nie samych leków czy szpitalnych procedur, ale zwykłej obecności innych dzieci, wspólnej zabawy i codziennych relacji, które dla wielu rówieśników są czymś zupełnie naturalnym.
Rodzina, która nie odpuszcza i prosi o pomoc
Największą siłą Igi pozostaje rodzina. Na co dzień wspierają ją mama Kamila, tata Kamil oraz starsza siostra Hania. Ważną rolę odgrywają także dziadkowie, którzy mieszkają bardzo blisko i pomagają w codziennym funkcjonowaniu całej rodziny.
Mimo tego wsparcia koszty związane z leczeniem nowotworu i późniejszą rehabilitacją są ogromne. Dlatego trwa zbiórka pieniędzy, które mają pomóc w dalszej terapii dziewczynki i w powrocie do możliwie normalnego życia po zakończeniu leczenia.
- darowiznę można przekazać przelewem z dopiskiem „Iga Zielińska”
- wpłaty trafiają na konto PKO BP: 33 1440 1231 0000 0000 0184 1262
- wsparcie można też przekazać poprzez stronę Fundacji Krwinka
4-letnia mieszkanka Radzanowa potrzebuje nie tylko leczenia, ale też szansy na bezpieczny powrót do dzieciństwa. Każda wpłata ma znaczenie, bo pomaga rodzinie udźwignąć koszty terapii i rehabilitacji.
Dlaczego ta historia jest ważna dla lokalnej społeczności
Sprawa Igi porusza mieszkańców powiatu płockiego, bo pokazuje, jak nagle zwyczajne życie może zostać przerwane przez ciężką chorobę. To także przypomnienie, że wsparcie sąsiedzkie i lokalna solidarność w takich sytuacjach mają realną wartość.
W małych społecznościach pomoc często zaczyna się od prostego gestu: udostępnienia informacji, wykonania przelewu albo zainteresowania się losem konkretnej rodziny. W przypadku Igi właśnie takie działania mogą przybliżyć ją do dnia, w którym znów będzie mogła bezpiecznie spotykać się z rówieśnikami.
Co dalej z leczeniem Igi
Przed dziewczynką nadal etap leczenia podtrzymującego i regularnych kontroli. Rodzina liczy, że po zakończeniu terapii Iga odzyska siły i wróci do aktywności, za którymi tak tęskni: jazdy na rowerze, hulajnodze, zabawy i spotkań z dziećmi.
Na razie najważniejsze pozostają cierpliwość, systematyczna opieka medyczna i wsparcie ludzi, którzy zechcą pomóc w zbiórce. To od nich zależy, jak łatwiejsza będzie droga do życia poza szpitalem i z dala od izolacji.
Informacje przekazała Fundacja Krwinka.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!