Antoni Gradowski

Harcerz i obrońca Płocka
21.09.1905 18.08.1920 Płock

Biografia

Antoni Gradowski, ps. Antolek, urodzony 21 września 1905 roku w Płocku, był synem Stanisława Gradowskiego i Kamili ze Zgorzelskich Gradowskiej. Rodzina mieszkała przy ulicy Kościuszki 9 w Płocku. Uczył się w I Gimnazjum Polskiej Macierzy Szkolnej (obecnie Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Jagiełły w Płocku), a następnie w II Gimnazjum Polskiej Macierzy Szkolnej (obecnie Liceum im. Marszałka Stanisława Małachowskiego w Płocku).

Był harcerzem 3. drużyny im. J. Kilińskiego. W 1920 roku wziął udział w obronie Płocka, rozwoził żołnierzom amunicję, broń i jedzenie, pełnił również służbę sanitariusza.

Według aktu zgonu zginął 18 sierpnia 1920 roku o godzinie 12:00 „przy okopach w Płocku”. Pierwotnie został pochowany 18 sierpnia w tzw. bratniej mogile, zwanej dziś Kopcem Harcerzy. Po wielu staraniach matka uzyskała zgodę na ekshumację i 26 sierpnia odbył się pogrzeb na cmentarzu przy Al. Kobylińskiego.

Siostrzeńcem Antolka jest malarz Antoni Fałat. Pogrzeb opisał naoczny świadek, dziennikarz Adam Grzymała-Siedlecki w książce Cud Wisły.

Podczas wizyty w Płocku marszałka Józefa Piłsudskiego pośmiertnie odznaczony został Krzyżem Walecznych.

11 listopada 1991 roku w Liceum Ogólnokształcącym im. Władysława Jagiełły w Płocku odsłonięto tablicę upamiętniającą harcerza Antolka Gradowskiego. Uchwałą Rady Miasta Płocka z 25 sierpnia 1992 roku jego imieniem została nazwana jedna z płockich ulic.

Zobacz pełny artykuł na Wikipedii

Osiągnięcia

Uczestniczył w obronie Płocka w 1920 roku, rozwoził amunicję, broń i jedzenie oraz pełnił funkcję sanitariusza.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Walecznych podczas wizyty marszałka Józefa Piłdskiego w Płocku.
Pogrzeb na cmentarzu przy Al. Kobylińskiego; upamiętnienie tablicą w liceum Jagiełły (1991) i nadanie imienia ulicy (1992).
Uhonorowany pamięcią w lokalnych uroczystościach i upamiętnieniach w Płocku (tablice i nazwy ulic).

Ciekawostki

Siostrzeńcem Antolka jest malarz Antoni Fałat.
Pogrzeb Antolka opisał naoczny świadek, dziennikarz Adam Grzymała-Siedlecki w książce Cud Wisły.

Udostępnij