Pijany pasażer autobusu w Płocku miał przy sobie marihuanę. Twierdzi, że ktoś mu ją podrzucił
W autobusie miejskim w Płocku interweniowali strażnicy miejscy, gdy kierowca wskazał śpiącego pasażera. Z pozoru chodziło o nietrzeźwego mężczyznę, ale po kontroli osobistej w kieszeni 25-latka znaleziono woreczek z zielonym suszem.
Do zdarzenia doszło 2 lipca przed godz. 10.00 w autobusie komunikacji miejskiej linii 3, który stał na przystanku przy ul. Jachowicza. Jak przekazała Straż Miejska w Płocku, mężczyzna był pijany i nie reagował od razu na próby obudzenia, a po przebudzeniu stał się nerwowy i agresywny.
Interwencja w autobusie przy ul. Jachowicza
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia kierowcy autobusu, który zauważył młodego mężczyznę śpiącego na tylnym siedzeniu pojazdu. Na miejsce przybyli płoccy strażnicy miejscy, którzy od razu wyczuli od pasażera silny zapach alkoholu.
Jak wynika z relacji służb, obudzenie śpiącego mężczyzny nie było łatwe. Kiedy wreszcie odzyskał świadomość, jego zachowanie wzbudziło dodatkowe obawy funkcjonariuszy, dlatego podjęto decyzję o przewiezieniu go do Izby Wytrzeźwień.
Funkcjonariusze, którzy podejmowali interwencję wobec mężczyzny, wyraźnie czuli od niego silną woń alkoholu. Obudzenie go nie było proste. Gdy w końcu odzyskał świadomość, stał się nerwowy, agresywny. Był wyraźnie pobudzony. Postanowiono, że zostanie odwieziony do Izby Wytrzeźwień. Przed umieszczeniem go w radiowozie dokonano kontroli osobistej, która ujawniła, że w kieszeni spodni posiadał on woreczek strunowy z zawartością suszu roślinnego w kolorze zielonym.
st. insp. Jolanta Głowacka, rzecznik Straży Miejskiej w Płocku
Kontrola osobista ujawniła woreczek z zielonym suszem
Przed przewiezieniem do radiowozu strażnicy przeprowadzili kontrolę osobistą. W jej trakcie znaleziono przy mężczyźnie woreczek strunowy z zielonym suszem roślinnym ukryty w kieszeni spodni. Znalezisko od razu przekazano do dalszego sprawdzenia.
W porozumieniu z dyżurnym mężczyzna trafił następnie do Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Tam potwierdzono, że zabezpieczona substancja to marihuana, a jej ilość wynosiła ponad 5 gramów. Policjanci ustalili także tożsamość zatrzymanego.
Co powiedział 25-latek i jak sprawę oceniają służby
Z ustaleń Straży Miejskiej wynika, że 25-latek twierdził, iż nie wie, skąd marihuana znalazła się w jego kieszeni. Miał sugerować, że ktoś mógł mu ją podrzucić, gdy spał w autobusie.
Na tym etapie sprawy służby dysponują więc zarówno relacją strażników, jak i wyjaśnieniami samego mężczyzny. O dalszym biegu postępowania zadecydują już policjanci, którzy zajęli się sprawą po przekazaniu zatrzymanego z miejskiej interwencji.
Dlaczego ta interwencja ma znaczenie dla mieszkańców
Takie zdarzenia pokazują, jak ważna w codziennym funkcjonowaniu miasta jest szybka reakcja kierowców i służb porządkowych. Autobusy komunikacji miejskiej to miejsca, w których nietrzeźwe lub agresywne zachowanie jednego pasażera może natychmiast wpłynąć na bezpieczeństwo innych osób.
Sprawa zwraca też uwagę na rolę kontroli prowadzonej przez straż miejską i policję. Dzięki niej możliwe było nie tylko odizolowanie nietrzeźwego mężczyzny, ale także ujawnienie substancji, która po sprawdzeniu okazała się marihuaną.
Co dalej ze sprawą
Na ten moment wiadomo, że mężczyzna został przekazany policji w Płocku, a zabezpieczony susz potwierdzono jako marihuanę. To oznacza, że dalsze czynności prowadzić będą już właściwe służby.
Informacje przekazała Straż Miejska w Płocku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!